piątek, 13 stycznia 2012

3 - Muse

Miejsce 3. Muse - Showbiz (1999)


A teraz coś zupełnie z innej muzycznej bajki bo przedstawiciel nowoczesnego brzmienia muzyki - rocka alternatywnego. Muse w tym momencie jest jednym z najbardziej lubianych młodych zespołów rockowych z Wielkiej Brytanii. Ale wróćmy do ich debiutu. Został on wydany 4 października 1999 roku przez wytwórnię Mushroom Records, a wyprodukowany przez Johna Leckiego w Samwill Studios w Kornwalii. Krążek promowały utwory - "Uno", "Cave", "Muscle Museum", "Sunburn" oraz "Unintended". W Wielkiej Brytanii Showbiz zyskał status platynowej płyty, natomiast na całym świecie sprzedał się w nakładzie około 900 tys. kopii (z czego 100 tys. w Stanach Zjednoczonych). Swoim debiutem muzycy Muse zostali zapamiętami przez krytyków a co ważniejsze przez przez fanów tego gatunku co pozwoliło im na dalszy rozwój w tej kategorii muzyki co potwierdzają ich kolejne równo trzymające poziom kolejne płyty.

Singiel promujący debiutancki album - Muscle Museum :


czwartek, 12 stycznia 2012

4 - Helloween

Miejsce 4. Helloween - Walls of Jericho (1985)





Długogrająca płyta "„Walls of Jericho”, stała się ogromnym wydarzeniem, pozwalając zespołowi wspiąć się wysoko.Na płycie znalazło się dziewięć utworów, a takie numery jak super szybki „Ride The Sky”, monumentalny „Guardians”, przebojowy „Heavy Metal (Is The Law)” czy rozbudowany, cudowny „How Many Tears” (którego pierwowzorem był utwór wykonywany przez Weikatha w zespole szkolnym – „Sea Of Tears”) stały się wizytówkami grupy i na zawsze znalazły sobie miejsce wśród klasyków zespołu. Oprócz tych kawałków znalazły się nowe wersje „Metal Invaders” i „Gorgar”. W sumie nie było słabego utworu na tej płycie, a przyczepiano się jedynie do trochę pesymistycznych (ale niestety w większości prawdziwych) tekstów piosenek, zarzucając grupie takowe podejście do życia. Znaleźli się i tacy, którzy mieli również zastrzeżenia do produkcji, lecz większość krytyków ( o fanach nie wspominając) była po prostu zachwycona! Dla fanów power/heavy metalu jest to pozycja obowiązkowa !


Jeden z ciekawszych kawałków z pierwszej płyty - How Many Tears



środa, 11 stycznia 2012

5 - Metallica

Miejsce 5. Metallica - Kill'em All (1983)





Kill 'Em All – debiutancki album studyjny amerykańskiego zespołu muzycznego Metallica. Wydany został 25 lipca 1983 roku nakładem wytwórni Megaforce Records. Zespół podpisał kontrakt z tą wytwórnią po zagraniu paru koncertów na Wschodnim Wybrzeżu USA, które zorganizował jej założyciel, po usłyszeniu dema grupy, No Life 'Til Leather. 
Album jest klasyką gatunku oraz przyczynił się do powstania thrash metalu, a James Hetfield swoją grą na albumie ustanowił nowe standardy siły, precyzji i wytrzymałości. Kill 'Em All został sklasyfikowany przez personel serwisu Metal-Rules.com na 20. miejscu wśród 100 Najlepszych Albumów Heavymetalowych. Jest to jedyny album Metalliki którego współkompozytorem nie jest Kirk Hammett oraz jeden z dwóch albumów (innym jest Death Magnetic z 2008 r.) niewyprodukowanych przez członków zespołu. W samych Stanach Zjednoczonych album sprzedał się w sumie w 3 milionach egzemplarzy. Wiadomo nie od dziś że wszystko kończy się właśnie na Killem All !


Singiel promujący pierwsze wydawnictwo Metallicy - Jump in the Fire





wtorek, 10 stycznia 2012

6 - Iron Maiden

Miejsce 6. Iron Maiden - The Number of the Beast (1982)






Zaskoczenie ? Niekoniecznie ! Wszak nie jest to klasyczny debiut w dyskografii tego zespołu, jednak to zaangażowanie nowego wokalisty Bruce'a Dickinsona w miejsce Paula Di'Anno zaoowocowała ogromnym skokiem jakościowym w stosunku do dwóch poprzednich płyt a także Maiden wyzbył się punkowego "brudu" ówczesnego wokalisty Paula Di'Anno.Zespół po wydaniu płyty the Number of the Beast na nowo zdefiniował jakie powinno być brzmienie nurtu NWOBHM z którego się wywodzą. Dla fanów muzyki heavy metalowej rzecz święta i obiekt kultu. Z tej płyty pochodzą właśnie jedne z największych hitów z przekroju całej ich bogatej dyskografii tj.epicki "Hallowed by the Name",galopowy "Run to the Hills" czy kawałek tytułowy. W ankiecie na koniec 1983 roku czytelnicy Kerrang! wybrali The Number of the Beast na drugi Najlepszy Album Wszech Czasów (pierwsze miejsce zajął Piece of Mind).


Run to the Hills



poniedziałek, 9 stycznia 2012

7 - Ozzy Osbourne

Miejsce 7. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz (1980)

Nie jest to oczywiście debiut tego artysty ogólnie w świecie muzycznym lecz pierwsza płyta Ozziego w wykonaniu solowym po wyrzuceniu go z Black Sabbath po wydaniu płyty Never Say Die ! z 1979r.
Płytę tą pomogła mu wydać jego przyszła żona Sharon - gdyby nie jej niedoceniona pomoc w postawieniu Osbourne'a na nogi pewnie nigdy byśmy o Blizzard of Ozz nie usłyszeli, co za ulga.
Krążek został wydany 20 września 1980 roku .Jest to jeden z dwóch studyjnych albumów przed śmiercią gitarzysty Randy'ego Rhoadsa w marcu 1982. Jako single z płyty zostały wydane utwory "Crazy Train" oraz "Mr. Crowley".

Crazy Train



sobota, 7 stycznia 2012

8 - Dire Straits

 Miejsce 8. Dire Straits - Dire Straits (1978)

(okładka dość ascetyczna nieprawdaż ?)


Debiutancki album Dire Straits nie postrzegam już tak, jak była postrzegana trzy dekady temu jako antidotum na punk. Dziś to po prostu zestaw melancholijnych gitarowych utworów, urzekających kameralną atmosferą. Mimo bardzo tradycyjnych środków i produkcyjnego minimalizmu nie ma wątpliwości że grupie udało się uzyskać (oczywiście w chwili wydania albumu) estetykę. Nagrania z tej płyty definiują styl lidera i jedynego autora repertuaru Dire Straits - gitarzysty Marka Knopflera. A więc : zamiłowanie do balladowej formy, z odniesieniami do rythm'n'bluesa, a czasem country. Przywołanie klimatów, jakie znane były z albumów J.J. Cale'a, Boba Dylana ( współpraca z Knopflerem) czy Cheta Atkins. Charakterystyczna artykulacja dźwięków, uderzanie strun palcami. Według mnie debiutancki album Dire Straits pokazał, że muzycy zespołu byli jednym z najciekawszych zjawisk na scenie rockowej końca lat 70.


Największy przebój pierwszej płyty Dire Straits jakżeby inaczej....





 Sultans of Swing 

 

piątek, 6 stycznia 2012

9 - Rainbow

Miejsce 9. Rainbow - Ritchie Blackmore's Rainbow (1975)

Pierwsza płyta byłego gitarzysty - współzałożyciela Deep Purple Ritchiego Blackmore'a wydana w sierpniu 1975 roku przez wytwórnię Oyster Records. Większość kompozycji na tym albumie należy do lidera grupy Ritchiego Blackmore'a i wokalisty Ronniego Jamesa Dio. Dla mnie jako wielkiego fana muzyki sygnowanej przez grupę Deep Purple płyta Blackmore'a robi pioronujące wrażenie ponieważ znajdują się na niej takie niezapomniane hity jak epicki utwór pt. "Catch the Rainbow" czy hardrockowa moc w kawałku Man on the Silver Mountain. Blackmore wyraźnie odżył po odejściu z Purpli co słychać, w połączeniu z fantastycznym wokalem Ronniego Jamesa Padavony (Dio) oraz bardzo wyrazistą perkusją Cozziego Powella daje nam naprawdę niezłą mieszankę wybuchową. Z takimi tuzami muzyki hard rockowej ten debiut po prostu musiał się udać. Dla fana czystej formy muzyki hardrockowej jest to pozycja obowiązkowa, nie wspominając już o następnej płycie z roku 1976 "Rising" która dla wielu koneserów po dzień dzisiejszy uważana jest za mocną pozycję w panteonie hard rocka. No ale nic... miało być przecież o debiutach, więc nie będę rozpływał się nad kolejną płytą Rainbow.

Zapraszam do przesłuchania singla z płyty Ritchie Blacmore's Rainbow - Man on the Silver Mountain